Rybnik w Drużynowych Mistrzostwach Polski na żużlu

25 kwiecień 1948 rok. Datę tę uważa się za początek Drużynowych Mistrzostw Polski. Pierwsza forma mistrzostw, które przetrwały do dziś to dwie ligi rozgrywkowe do których drużyny wyłonione zostały poprzez eliminacje. Rozegrano trzy turnieje w których każdorazowo startowało 16 zawodników (każdy klub miał jednego przedstawiciela), po czym ustalono kolejność końcową i na jej podstawie 9 drużyn znalazło się w pierwszej lidze a siedem plus dwie które nie brały udziału w eliminacjach do drugiej. RKM niestety znalazł się w drugiej lidze a pierwszymi reprezentantami klubu z Rybnika którzy wystartowali w eliminacjach byli Paweł Dziura (25.04), Eryk Pierchała (2.05), i Jan Sanecznik (23.05). RKM w drugiej lidze, w której mecze rozgrywano w formie trój meczy szybko uzyskał awans do pierwszej ligi na sezon 1949. Autorami tego pierwszego sukcesu byli m. in.: P. Dziura, E. Pierchała, J. Paluch, M. Philipp, J. Sanecznik, A. Spyra czy J. Wieczorek.
Rybniczanie w najwyższej klasie rozgrywkowej startowali do 1954 roku zdobywając w tym czasie dwa pierwsze medale DMP: srebrny (1950) i brązowy (1951). W roku 1954, zakończonym spadkiem do drugiej ligi pojawia się w drużynie nowy zawodnik: Stanisław Tkocz – jeden z twórców rybnickiej potęgi.
Już rok później „górnicy” wygrywają w cuglach II ligę a w zespole, oprócz Tkocza pojawiają się dwaj inni utalentowani żużlowcy: B. Berliński i J. Maj. Żużlowcy Górnika Rybnik idą za ciosem i już w roku 1956 zdobywają pierwsze złoto DMP, a liderami tej drużyny zostają Tkocz i Maj. Dobra passa trwa trzy lata, drużyna bez swoich pierwszych gwiazd: Pierchały, Dziury czy Spyry zostaje trzykrotnym Drużynowym Mistrzem Polski w dziesięcioletniej historii tych rozgrywek.
Rybniczanie nie zamierzali zwalniać tempa, i po piątym miejscu w roku 1961 i po dwóch drugich w sezonach: 59 i 61 w kolejnym zasiadają na mistrzowskim tronie, nie zsiadając z niego aż do 1968 roku! Najbardziej utytułowanych: Maja i Tkocza zaczynają wspierać młodzi, nie mniej utalentowani: A. Woryna, A. Wyglenda czy też K. Peszke, W. Motyka, A.Norek , J.Gryt czy A. Fojcik.
Kolejne cztery sezony to przeplatanie trzecich miejsc (1969, 71) i pierwszych (1970, 72). W tym czasie kończą kariery wieloletni liderzy S. Tkocz i . Maj. W klubie trwa zmiana warty i obok liderów ówczesnego Rowu: Wyglendy, Woryny i Gryta pojawiają się: P.Pyszny, A. Tkocz czy J. Wilim. Rok 1972 jest nie tylko ostatnim w którym Rybniczanie byli mistrzami Polski ale też ostatnim w którym drużynę reprezentował jeden z najwybitniejszych żużlowców z Rybnika Antoni Woryna. Wprawdzie wrócił On do drużyny w 1975 roku ale powrót nie wypadł okazale a kontuzja w jednym z meczy przyspieszyła zakończenie kariery...
Kolejne sezony startów (1973 – 1982) to zdecydowanie mniej sukcesów drużynowych (srebro w 1980 i brąz w 1974). W tym czasie z wybijających się postaci w rybnickim żużlu w drużynie pojawiaj się m. in. S. Kiljan, G. Szczepanik, A. Węgrzyk, J. Nowak, B. Klimowicz, A. Skupień, H. Bem czy A. Pawliczek. Kończą się natomiast kariery wybitnych: A. Wyglendy, J. Gryta czy też A. Fojcika, M. Kmieciaka, J. Wilima, oraz A. Tkocza.
Rok 1982 kończy się drugim w historii klubu spadkiem do drugiej ligi. Po szybkim awansie w roku następnym w Rybniku dokonuje się kolejna zmiana warty. Pod wodzą rutyniarza P. Pysznego coraz lepiej w rozgrywkach radzą sobie młodzi: bracia Skupieniowie, B. Klimowicz, H. Bem, A. Pawliczek, Czy ostatni medalista IMP z Rybnika M. Korbel Właśnie Ci zawodnicy po przeciętnych sezonach 1984 –87 już bez Pysznego ale z utalentowanymi młodzieżowcami (bracia Fliegertowie, A. Musiolik oraz E. Tudzież zdobywają w latach 1988 (srebro), 1989 (brąz), i 1990 (srebro) ostatnie medale DMP do dnia dzisiejszego...
Kolejny rok ku wielkiemu zaskoczeniu żużlowej Polski kończy się dla Rybniczan tylko jedną wygraną w rozgrywkach ligowych i spadkiem do drugiej ligi. Ciekawostką tego sezonu zostają pierwsi obcokrajowcy w barwach Rybnika: Anglicy Dugard i Barker oraz Czechosłowak Brhel. Sezon 1992 to wparcie rybnickiego żużla przez miejscowego biznesmena Romana Niemyjskiego i szybki awans do żużlowej elity. W awansie polskim liderom pomagają mistrz świata, Duńczyk J.O. Pedersen i Amerykanin B. Hamill. Pomimo spektakularnego awansu rybnicki żużel spotykają coraz większe trudności finansowe, przez co drużyna z rekinem (od 1992 roku) na plastronie spada w dół w hierarchii żużlowej sięgając dna w 1996 roku, kiedy to tylko trzy drużyny w Polsce zajęły niższe miejsca w tabeli ligowej... Z Drużyny odchodzą: bracia Skupieniowie (93r), Bem, Klimowicz, Korbel, Pawliczek (95r), czy też E. Tudzież (96r). Jedynym powodem do optymizmu jest jazda młodziutkiego M. Węgrzyka, który szybko staje się gwiazdą RKM-u, ale też i szybko z niego odchodzi (97r).
I właśnie rok 1997, to powolne odbijanie się od dna miejscowego żużla. Wracają dawne gwiazdy: A. Pawliczek, E. Skupień, Korbel czy Bem a w drużynie startują lepsi obcokrajowcy: po Francuzie F. Berge czy Łotyszu Woronkowie kibice mogli oglądać zawodników światowej czołówki m. in.: P. Karlssona, T. Wiltshire’a czy braci Drymlów. Kończą starty w Rybniku takie uznane „firmy” jak A. Skupień, M. Korbel czy H. Bem a w ich miejsce pojawia się świeża krew w postaci młodzieżowców: R. Chromika, R. Szombierskiego czy Ł. Romanka w 2000roku. Właśnie w tym roku liderów: E. Skupienia i A. Pawliczka wspomagają M. Karlsson i L. Gunnestad oraz pierwszy zawodnik w historii klubu zakupiony z zewnątrz: M. Cierniak i jest to początek drogi ku lepszemu żużlowi z Rybniku. Powrót do Rybnika w 2001 roku M. Węgrzyka, coraz lepsza jazda młodzieżowców czy też wypożyczenia D. Śledzia sprawia, że rybniczanie zaczynają bić się o ekstraligę! Niestety o awans było bardzo trudno i dopiero dwa lata później udało się go osiągnąć. Po pożegnaniu się na koniec 2002 roku z braćmi Karlssonami w następnym sezonie zbudowano już na miarę awansu. I udało się! Zespół wzmocniony N. Pedersenem, R. Poważhnym i M. Staszewskim sprawia, że RKM po 10 latach przerwy wraca do ekstraligi! Niestety, brak wzmocnień drużyny w roku 2004 powoduje, że rekiny spadają znowu do drugiej klasy rozgrywkowej. Kolejny sezon jest całkiem niezły, głównie dzięki liderom: R. Szombierskiemu i Z. Czerwińskiemu (odchodzi M. Węgrzyk). Rybniczanie, mimo że nie udało się im wywalczyć awansu, dostają się kuchennymi drzwiami na następny sezon do ekstraligi, jednak i tym razem pobyt trwa bardzo krótko. RKM po wygraniu tylko jednego meczu spada do pierwszej ligi. Sezon ten najbardziej zostanie zapamiętany jednak z powodu niespodziewanej śmierci Łukasz Romanka... Drużyna w kolejnych sezonach traci impet i w kolejnych sezonach zajmuje coraz gorsze miejsca w tabeli a w 2007 roku dochodzi do historycznej sytuacji w której w meczu na pozycjach seniorskich startują sami obcokrajowcy!
W tym czasie z rekinem na plastronie startują m. in.: C. Harris, R. Schlein, R. Gafurow, D. Gizatulin oraz P. Świderski czy M. Kuciapa a swoje kariery zaczynają P. Pawlaszczyk, M. Mitko, S. Pyszny czy R. Fleger.
Zakończony już sezon 2009 to odbicie się dzięki nowemu zarządowi od dna finansowego, osiągnięto też sukces sportowy, za jaki uważało się przed sezonem utrzymanie się w pierwszej lidze... W sezonie tym w rozgrywkach ligowych startowali: M. Węgrzyk, R. Jamroży, M. Rempała, A. Pawliczek, Z .Czerwiński, M. Mitko, S. Pyszny, R. Fleger, M. Chochliński, M. Domański, D. Gizatullin, R. Kling, A. Karpov, Paweł Hlib.
W sezonie 2010 w rybnickich barwach wystartują tacy zawodnicy jak: R. Jamroży, M. Węgrzyk, A.Pawliczek, D. Nermark, J. Kylmäkorpi, N. Klindt, A. Karpov, S.Pyszny, R.Fleger, K.Fleger, Ł.Piecha, M.Konsek, M.Domański.
Autor: Marcin Zielonka












































